Test tygodnia

Odświeżony Touareg to jedna z niewielu typowych bulwarówek, która poradzi sobie także poza utwardzonymi szlakami. To w dużej mierze zasługa niezliczonej wręcz ilości elektronicznych systemów, którymi naszpikowane jest to auto. Dlatego też nie powinna dziwić jego cena – 350 tys. zł.

Włoski kompakt w sportowym wydaniu, choć na rynku pojawił się już 5 lat temu, na ulicy wciąż przyciąga pożądliwe spojrzenia. Alfa nie tylko cieszy oko, ale też świetnie jeździ, nie zużywa przy tym hektolitrów paliwa, ma normalny bagażnik
i mnóstwo wyposażenia.

Wygodne, przestronne i bardzo ładnie zaprojektowane wnętrze oraz niezbyt twardo zestrojone zawieszenie są najmocniejszymi atutami Renault Laguny. Minusem jest natomiast wygląd zewnętrzny. Widać, że to auto zaprojektowano już 8 lat temu.

Z zewnątrz miejski wojownik, w środku auto dla emeryta – tak niestety postrzegamy Seata Ibizę. Auto mogłoby być świetne, gdyby nie ten nieszczęsny kokpit, w którym nawet przy mnóstwie dobrej woli nie udało nam się znaleźć rozjaśniających smutne wnętrze elementów.

Toyota Auris w wersji kombi jest jednym z najlepszych aut w swojej klasie. Cicha, komfortowa, szybka i w miarę pojemna zadowoli większość kierowców. Być może nie jest tak pojemna jak Honda Civic Tourer, ale za to daje dużo radości z jazdy.

Przestronne wnętrze, dobry napęd i ergonomia wnętrza stojąca na bardzo wysokim poziomie to największe atuty Seata Toledo. Niestety, w tym samochodzie nie znajdziemy za grosz gorącego hiszpańskiego temperamentu, a jedynie czesko-niemiecki funkcjonalizm.

Fajny wygląd oraz nowoczesne wnętrze i silnik to największe atuty odnowionej Corsy. Co ciekawe, bazowa wersja tego auta jest o ponad 3 tys. zł tańsza od poprzedniczki, którą wciąż można kupić w salonach.

Strona 5 z 22