czwartek, 21 kwietnia 2016 13:37

Będzie mniej pierwszaków i nauczycieli?

Napisane przez  em k
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Zakończył się pierwszy etap rekrutacji do lubelskich szkół podstawowych. Listy zakwalifikowanych kandydatów zostały wywieszone. Nigdzie nie zabrakło miejsc, ale w niektórych szkołach na pewno zmniejszy się liczba nowych klas pierwszych i ilość dzieci w poszczególnych klasach. Ostateczne listy przyjętych poznamy 20 kwietnia. Mniejsza liczba oddziałów zapewne pociągnie za sobą zwolnienia wśród nauczycieli nauczania początkowego.

W szkołach podstawowych szykują się zmiany. Większość rodziców skorzysta zapewne z przysługującego im od stycznia br. uprawnienia i zostawi sześciolatki w przedszkolach. Pierwszaków w swoje progi zapraszało w tym roku  27 lubelskich podstawówek. Sześciolatki mogą także skorzystać z nauki w szkolnych „zerówkach”. W całym mieście przygotowano 48 oddziałów przedszkolnych, które dysponują 1016 miejscami dla dzieci 5- i ­6-letnich.
Według szacunkowych danych, którymi dysponuje wydział oświaty i Wychowania Urzędu Miasta Lublin, w trakcie rekrutacji do klas pierwszych zarejestrowano w elektronicznym systemie 538 dzieci sześcioletnich. Nie wiadomo jednak dokładnie, czy część z nich nie została zgłoszona jednocześnie do przedszkoli. Niektórzy trochę zdezorientowani zmianami bądź nie do końca pewni swojej decyzji rodzice mogli wziąć równocześnie udział w rekrutacji do przedszkoli, a na jej pierwsze wyniki poczekać musimy do 20 kwietnia. Wtedy poznamy liczbę sześciolatków zarówno w przedszkolach, jak i oddziałach przedszkolnych funkcjonujących przy szkołach podstawowych.
Prawdopodobnie część rodziców zdecyduje się także na pozostawienie swoich dzieci w klasach pierwszych na kolejny rok nauki. Do wydziału oświaty i wychowania wpłynęły 81 wnioski w tej sprawie. Jednak ta decyzja nie jest ostateczna i wola rodziców może się jeszcze zmienić.

 

 


Będą małe klasy
Zapowiada się, że nowe klasy pierwsze będą mniej liczne niż w poprzednich rocznikach. W SP nr 11 na osiedlu Przyjaźni powstaną prawdopodobnie dwie klasy pierwsze liczące po około 14 uczniów – informuje sekretariat szkoły. To duża zmiana w porównaniu z ubiegłymi latami, gdy dzieci było tak dużo, zwłaszcza spoza obwodu, że niektórzy musieli liczyć się z odmową z braku wolnych miejsc.
W SP nr 42 na osiedlu Błonie powstaną dwie klasy pierwsze informuje Anna Łukasiewicz z sekretariatu placówki. Przy szkole funkcjonuje również oddział zerowy, ale jeszcze nie wiadomo, ile w tym roku pomieści dzieci.
W SP nr 4 na Ponikwodzie powstaną trzy klasy pierwsze liczące po 25 osób. Obecnie w szkole jest aż siedem klas pierwszych, będzie to więc zmiana w stosunku do starszych roczników. W placówce z powodzeniem działa także oddział przedszkolny – mówi Alina Broniowska, dyrektor szkoły.
Z kolei w SP nr 46 na osiedlu Łęgi już wiadomo, że szkolna „zerówka” nie postanie, ale w tym przypadku to nic dziwnego, bo w bliskiej odległości znajdują się aż dwa przedszkola. Klasy pierwsze będą dwie, liczyć mogą około szesnastu osób dowiedzieliśmy się w sekretariacie.
Na razie wymienione szkoły nie szykują się na zmiany kadrowe. Nauczyciele znajdą zatrudnienie w świetlicach szkolnych, bo wszystkie podstawówki mają obowiązek zapewnić najmłodszym uczniom opiekę w świetlicy.
W tegorocznej rekrutacji rodzice 310 sześciolatków zadeklarowali wybór szkoły ze swojego obwodu a 228 wybrało szkołę nieobwodową. – Te dane to wstępne szacunki. Czekamy na decyzje rodziców – podkreśla Piotr Burek, zastępca dyrektora wydziału oświaty i wychowania. Drugi nabór do szkół podstawowych rusza 9 maja.