czwartek, 21 kwietnia 2016 13:35

Fałszywy wnuczek w kajdankach

Napisane przez  ll
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Działał metodą „na wnuczka” i w Lublinie oszukał troje emerytów. Policjanci dopadli go w hotelu w Kielcach.

39-latek, pochodzący z woj. zachodniopomorskiego, oszukiwał starszych ludzi w całej Polsce. Najwięcej ufnych ofiar spotkał w Lublinie. W ciągu kilku dni okradł ich aż na 80 tys. zł. Metoda była zawsze ta sama. Mężczyzna dzwonił do pokrzywdzonych i podawał się za kogoś z ich rodziny. Opowiadał, że spotkało go wielkie nieszczęście (wypadek, operacja) i potrzebuje pilnej pożyczki. Zawsze mówił, że po odbiór gotówki przyjdzie kolega. Emeryci oddawali oszczędności, a potem od prawdziwych członków swojej rodziny dowiadywali się, że oni o nic nie prosili i telefon był perfidnym oszustwem. Kiedy zawodził ten sposób, oszust dzwonił do potencjalnych ofiar jeszcze raz i zmienionym głosem mówił, że jest policjantem, który ściga oszustów.
Rabuś zgarnął w Lublinie fortunę i przeniósł się na łowy do województwa świętokrzyskiego. Kiedy w hotelu w Kielcach przeliczał zrabowaną gotówkę, do pokoju wpadli lubelscy policjanci, którzy ścigali go od Lublina. Mężczyzna trafił do aresztu.