czwartek, 21 kwietnia 2016 13:06

Marzenia o rekreacyjnym luksusie

Napisane przez  bch
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Do budżetu obywatelskiego na 2017 rok został zgłoszony projekt rozbudowy infrastruktury żeglarskiej nad Zalewem Zemborzyckim. Byłby to pierwszy etap prac związany z koncepcją budowy raju dla żeglarzy – nowoczesnego i dostępnego dla wszystkich ośrodka Marina.

Pierwsza koncepcja ośrodka dla żeglarzy, motorowodniaków i aktywnego wypoczynku nad wodą upadła w 2014 roku. Projekt Fundacji Lubelskie Centrum Żeglarstwa, choć uzyskał unijne dofinansowanie, okazał się nazbyt ambitny oraz kosztowny i został zarzucony. Pozostał niesmak i nierozliczone koszty – Fundacja do dziś nie zapłaciła miastu za dzierżawę mariny. Do tego ma zapłacić karę umowną w wysokości 5 mln zł. W sumie zobowiązania FLCŻ sięgają 5,11 mln zł. – Oczywiście umowa została wypowiedziana – mówi Beata Krzyżanowska, rzeczniczka prasowa prezydenta Lublina, ale zobowiązania nie zostały uregulowane.
Nie tak szybko
Miasto jednak nie rezygnuje z budowy infrastruktury żeglarskiej nad zalewem. Prezydent Krzysztof Żuk podpisał z przedstawicielami Lubelskiego Okręgowego Związku Żeglarzy list intencyjny, w którym zadeklarowano powstanie zaplecza żeglarsko-kajakowego. Ma się to odbywać, nie jak proponowała FLCŻ, w ramach jednej inwestycji, ale etapami.
– Tak jak zapowiadał prezydent, chcemy wspólnie ze środowiskami obecnymi nad Zalewem Zemborzyckim dokonać zmian poprzez realizację projektów wypracowanych przez środowisko żeglarskie. Co rok powinny pojawiać się nowe elementy infrastruktury – mówi Beata Krzyżanowska. Prace nad mariną będą powiązane m.in. z rozpisaną na lata rewitalizacją doliny Bystrzycy, której koszt sięgnie blisko pół miliarda złotych. Cały czas trwają też przygotowania związane z realizacją tej inwestycji ze środków unijnych z nowej perspektywy finansowej. O realnych zmianach mówimy w kontekście kilku lat – dodaje Krzyżanowska. 

 

 


Środowisko zwarło szeregi
Pierwszym sygmałem prac nad zalewem ma być wyposażenie okolic Ośrodka Marina w pomosty, ławeczki i unowocześnienie infrastruktury dojazdowej. Środowiska żeglarskie stworzyły w tym celu duży projekt do przyszłorocznego Budżetu Obywatelskiego. Stanowi on zasadniczy wstęp przed dalszą rozbudową przestrzeni nawodnej oraz postawieniem tu budynku szkoleniowego dla klubów. Miałyby tu odbywać się szkolenia sterników i organizacje fregat.
– W ramach prac chcemy uporządkować zieleń, poprawić stan chodników. Naszym celem są dwa drewniane pomosty i dwa slipy, czyli miejsce do wodowania, z których skorzystają żeglarze, motorowodniacy, kajakarze, wędkarze. W projekcie zawarliśmy też monitoring i oświetlenie – wyjaśnia Anna Rakowska ze Szkoły Żeglarstwa Regatowego „Żegluj”.
Projekt napisały, po wspólnych ustaleniach, Yacht Klub Polski Lublin, Yacht Club Politechniki Lubelskiej, Szkoła Żeglarstwa Regatowego „Żegluj”, Lubelskie Centrum Sportów Wodnych „Neptun” i dwa kluby kajakowe. – Popieramy tę inicjatywę, która przysłuży się rozwojowi żeglarstwa w Lublinie. Koncepcje rozbudowy mariny będą bazować na wcześniejszej propozycji – mówi Robert Buryłaz LOZŻ.
Namiastka Olsztyna
Współautorka projektu nie ukrywa, że marzy się jej chociaż namiastka otwartej we wrześniu ubiegłego roku mariny w Olsztynie. – Słoneczna Polana to inwestycja miejska stworzona z rozmachem. Zdajemy sobie jednak sprawę, że jest to kosztowna sprawa, nie chcemy „straszyć” dziesięcioma milionami złotych. W projekcie nie zmieściliśmy wszystkich naszych oczekiwań. Wolimy być cierpliwi, rozbudowywać coś wspólnie krok po kroku, aniżeli ktoś miałby to robić z góry – dodaje Anna Rakowska.