czwartek, 21 kwietnia 2016 12:51

Na razie to miejsce złe...

Napisane przez  bch
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

O przemianie ulicy 1 Maja w przyjazny „podwórzec” dyskutowano 11 kwietnia w Lokalnym Punkcie Kultury. Obecnego na spotkaniu wiceprezydenta Lublina Krzysztofa Komorskiego pytano też o miejsca parkingowe, remont całej ulicy 1 Maja, rewitalizację Parku Ludowego.

Pomysłodawcą „podwórca” jest Centrum Kultury, a dokładnie kierownik Pracowni Sztuki Zaangażowanej Społecznie „Rewiry”, Szymon Pietrasiewicz. – Pomysł na „podwórzec” wynika z sugestii rodziców, których dzieci nie mają jak tutaj spędzić wolnego czasu. Niebanalna aranżacja będzie odpowiedzią na obecne tutaj bramy, chodniki, parkingi. Przestrzeń ma służyć animacji i procesom kulturotwórczym – pojawią się tu wystawy, ludzie będą mogli odpocząć. Pozytywną stymulacją chcemy stworzyć coś miłego w dzielnicy, która kojarzy się negatywnie – mówi Pietrasiewicz, kojarzony ostatnio przede wszystkim z kontrowersyjnym transparentem na manifestacji Komitetu Obrony Demokracji. „Podwórzec” to nie pierwszy jego pomysł na alternatywną aranżację – wcześniej przewodził on projektowi stworzenia Mostu Kultury przy ulicy Zamojskiej.
Ulica pierwszego kontaktu
Konsultacje społeczne w sprawie „podwórca” przy placu Bychawskim to pierwszy krok do stworzenia koncepcji „zielonego kwadratu” w okolicach dworca PKP. Na spotkaniu z mieszkańcami pojawili się przedstawiciele urzędu miasta: wiceprezydent Krzysztof Komorski i Piotr Choroś z kancelarii Krzysztofa Żuka. Ratusz chce bowiem zmienić wizerunek okolic dworca, gdzie przyjezdni mają pierwszy kontakt z Lublinem.
Podwórzec będzie placem o wymiarach 10 na 10 metrów, licząc wejścia do Punktu Kultury przy ulicy 1 Maja. – Nie będziemy grodzić go zasiekami, zastawiać drogi. Przestrzeń placu będzie wykluczona z ruchu kołowego, ale pobliscy przedsiębiorcy będą mogli zatrzymać się w celu rozładowania tu towaru – deklaruje Pietrasiewicz.

 

 


Przełamią stereotypy?
Najtrudniejszą przeszkodą wydaje się negatywny stereotyp okolicy. – To wszystko brzmi pięknie, ale jak mamy wyobrazić sobie kulturę przy uciążliwych bezdomnych? Dzieci będą tu widzieć pijących, palących i tak dalej – zastanawiają się mieszkańcy. – Tuż przy kiosku mamy stoisko z piwem, dalsza część ulicy i chodników się sypie. Brakuje koszy na śmiecie, a przy porywie wiatru przechodzi tutaj wielki tuman kurzu – dodawali.
Jednym z najistotniejszych problemów jest częste zastawianie miejsc parkingowych. Na spotkaniu ustalono, że samochody będą przekierowywane na odległe o sto metrów miejsca postojowe przy ulicy Młyńskiej.
– Rozważymy też wprowadzenie identyfikatorów dla lokalnych mieszkańców i przedsiębiorców – mówił wiceprezydent Krzysztof Komorski.
– Wniosek o wyrównanie chodników jest już złożony w urzędzie. Nie przeprowadzimy generalnego remontu, gdyż nie ma na to odpowiednich środków zarezerwowanych w budżecie – tłumaczyła Małgorzata Matfiejczuk, przewodnicząca zarządu dzielnicy Za Cukrownią.
– Zdejmujemy stygmat niebezpiecznego miejsca poprzez rewitalizację placu również w sensie społecznym. Będzie to długi i skomplikowany proces. Chcemy, by mieszkańcy poczuli się jak gospodarze tego miejsca – mówił wiceprezydent Komorski.
– Oglądając się wyłącznie na pijących, nie zmienialibyśmy świata – dodał Pietrasiewicz.
Co z Parkiem Ludowym?
Przy rozmowie o „podwórcu” przy 1 Maja mieszkańcy dzielnicy pytali zastępcę prezydenta o największy w okolicy skwer do wypoczynku, czyli o Park Ludowy. Od lat dzielnica Za Cukrownią czeka na jego generalną rewitalizację. – Mamy półtora roku opóźnień we wdrożeniu rozwiązań modernizujących ten park. Plan jest taki, że prace ruszą po 40. edycji Europejskiej Konwencji Żonglerskiej, która odbędzie się w lipcu 2017 roku – odpowiedział wiceprezydent Komorski.– Można założyć, że park będzie zzrewitalizowany na wakacje 2018 roku – dodał.
Zgłaszanie uwag potrwa przez dwa tygodnie. Można je zgłaszać na adres mailowy Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. .