środa, 20 kwietnia 2016 11:29

Śmiertelne zderzenie z jeleniem

Napisane przez  admin
Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Wyjechał po piwo i już nie wrócił. 27-latek nie przeżył zderzenia z dzikim zwierzęciem. Jeleń wyskoczył nagle z przydrożnych zarośli, wprost na jego motocykl.

(15 kwietnia) Piątek, godz. 22. Dyżurny chełmskiej policji otrzymał zgłoszenie do wypadku przy ul. Włodawskiej w Chełmie.
27-latek wrócił wieczorem po pracy do domu we wsi Czułczyce-Kolonia (gm. Sawin). Był piątek, więc chciał się rozluźnić po całym tygodniu.
- Powiedział ojcu, że pojedzie do Chełma po piwo i zaraz wróci - mówi Tomasz Błaziak, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.
Jak postanowił, tak uczynił. Wsiadł na swój motocykl (suzuki) i odjechał. W mieście kupił piwo i ruszył w drogę do domu. Jechał drogą wojewódzką nr 812, wyprzedzając inne pojazdy. Na wysokości chełmskiego schroniska dla zwierząt, nagle, z zarośli na jezdnię wyszedł dorodny jeleń. Motocyklista nawet nie zauważył biegnącego zwierzęcia. Skutki zderzenia okazały się tragiczne. 27-latek spadł z motocykla - jego kask odrzuciło na bok, a on runął na jezdnię. Pojazd sunął po drodze jeszcze około 150 m. Jeleń odbił się od motocykla, przeleciał przez szosę i wylądował w przydrożnym rowie. Mężczyzna zginął na miejscu. Zwierzę też nie przeżyło wypadku.
Na miejsce przyjechała policja i prokurator. Konieczna okazała się pomoc straży pożarnej - było tak ciemno (w pobliżu nie było żadnej świecącej latarni), że strażacy musieli oświetlać teren. Czynności trwały do późnych godzin nocnych. Świadkowie wypadku mówili, że mężczyzna jechał z ogromną szybkością.
Najechanie na zwierzynę leśną jest drugą (zaraz po niedostosowaniu prędkości do panujących warunków na drodze) główną przyczyną tragicznych wypadków na naszym terenie.