środa, 20 kwietnia 2016 11:28

Radni upominają się o Gmach

Napisane przez  pc
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

To symbol Chełma i trzeba o niego dbać, a nie komercjalizować. Powinien bezsprzecznie wrócić do granic samorządu miasta, bo ci, którzy go obecnie zajmują, nie kwapią się, by podreperować jego stan i zadbać o parking przed budynkiem. Tak o „Gmachu” oraz urzędujących w nich delegaturze Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego i Starostwie Powiatowym sądzą chełmscy radni.

Jeszcze na marcowym posiedzeniu rady miasta Jerzy Jaworski dopytywał, co się dzieje z dawnym budynkiem urzędu wojewódzkiego: - Rada miasta podziela moje stanowisko, żeby ten budynek przejąć. To, co dzieje się przed budynkiem w godzinach pracy urzędów, jest bardzo kłopotliwe - zaparkowanie samochodu graniczy z cudem. Nie bardzo wiadomo, kogo dotyczy ten problem, bo nikt nie chce się nim zająć. Gdyby miasto przejęło budynek i teren wokół, miałoby prawo, by rozwiązać problem i np. zmienić organizację ruchu na ulicy - mówił radny.
„Wąskie gardło” przed budynkiem to nie jedyny problem „Gmachu”. Miejscy rajcy w swoich teoriach poszli o krok dalej - uważają, że sam budynek coraz bardziej popada w ruinę. I to wszystko przez delegaturę urzędu wojewódzkiego i starostwo, które, mimo że mają w „Gmachu” swoje siedziby, ani myślą o tym, by w jakikolwiek sposób zadbać o swoje miejsca pracy, czy złożyć się na remont.
- W sprawie przejęcia budynku przy pl. Niepodległości 1 występowaliśmy już do wojewody lubelskiego, który negatywnie odniósł się do tego pomysłu - przypomina Agata Fisz, prezydent Chełma.
Miasto występowało w tej sprawie nawet kilka razy. Ostatnio w ubiegłym roku. Ówczesny wojewoda nie widział jednak potrzeby remontu „Gmachu” czy przekazania budynku, a urząd wojewódzki nie do końca wiedział, jakie ma być „ostateczne przeznaczenie tego budynku”.
- Niewykluczone, że ponowimy naszą propozycję. Ale z punktu widzenia mieszkańców Chełma ważniejszą od kwestii własnościowych budynku jest sprawa modernizacji ulic i parkingów przy pl. Niepodległości. To jest dla nas priorytet. Oczywiście bez ścisłej współpracy, także finansowej, ze strony wojewody i powiatu, a więc właściciela i głównego najemcy gmachu, takich prac miasto nie jest w stanie samodzielnie realizować - wyjaśnia prezydent Fisz.