środa, 20 kwietnia 2016 11:27

Mateusz potrzebuje naszej pomocy

Napisane przez  mg
Oceń ten artykuł
(2 głosów)

To wyjątkowy chłopak i nie podda się tak łatwo. 17-letni Mateusz W. choruje na aplazję szpiku kostnego. Jedynym ratunkiem jest dla niego przeszczep komórek macierzystych. Może to ty jesteś jego genetycznym bliźniakiem
i uratujesz mu życie?

Nieważne, jaka choroba. Ważne, kto na nią choruje. A Mateusz jest wyjątkowym młodym człowiekiem i przekonuje, że nie podda się tak łatwo. Ma swoje pasje, marzenia. I zapewnia, że za nic ich nie zmieni. Może tylko przesunąć je w czasie.
- Kiedyś kupię motocykl i objadę nim całą kulą ziemską. Tuż po tym, jak dostanę się na wymarzone studia na Politechnice Warszawskiej - przekonuje 17-latek.

Choroba zaatakowała znienacka
Zaczęło się niepozornie. Na początku tego roku Mateusz czuł się wyraźnie osłabiony. - Po szkole wracałem niemalże wykończony. Byłem przekonany, że to przez to, że tak dużo się uczę. W końcu dostałem się do wymarzonego liceum, pierwsza klasa, nie było lekko - wspomina chłopak.
Jednak osłabienie nie mijało, a wręcz przeciwnie. Rodzice, na wszelki wypadek, zabrali Mateusza do lekarza rodzinnego. Był wtorek, 2 lutego.
- Myśleliśmy o jakiś witaminach. Byliśmy przekonani, że to jakaś błahostka - opowiada
Beata, mama chłopca. Jednak lekarkę zaniepokoił stan Mateusza. Skierowała go na badania krwi. Zrobił je już następnego dnia. - Ledwo zdążyłam odwieźć go do szkoły,
a zaraz dostałam telefon z przychodni. Kazali go natychmiast wieźć do szpitala
w Lublinie - mówi Beata.
Chłopak został od razu przyjęty na oddział hematologii i onkologii w DSK w Lublinie przy ul. Chodźki. Tam usłyszał diagnozę - aplazja szpiku kostnego. To nic innego jak jego zanik. Lekarze przez kilka tygodni przetaczali Mateuszowi płytki i krew. Podawali leki. Liczyli na to, że szpik sam zacznie „pracować”. Niestety, na początku kwietnia byli już pewni, że tak nie będzie. Jednym wyjściem okazał się przeszczep szpiku kostnego. Tylko to może uratować Mateuszowi życie.

Poszukiwania genetycznego bliźniaka
W bazie dawców szpików zarejestrowała się najbliższa rodzina Mateusza. Niestety, nie mogą mu pomóc. - O tym, czym jest choroba własnego dziecka, mogą wiedzieć tylko osoby, które to przeżyły. Nasze życie stanęło w miejscu. A jedyna nadzieja pozostała w przeszczepie od dawcy niespokrewnionego - mówi ze łzami w oczach Beata.
Mateusz wierzy, że uda się go znaleźć. - Nie ma co się smucić i żalić, że jest tyle chorób i jaki ten świat jest zły. Trzeba działać, bo tę walkę naprawdę można wygrać i jeśli wszyscy połączą siły, to można uratować nie tylko mnie, ale jeszcze inne osoby - mówi.
17-latek jest wyjątkowo dzielny i nawet w obliczu choroby, nie przestaje zaskakiwać swoim optymizmem. - Ostatnio w szpitalu dostał na obiad pierogi. To jego ulubione danie, a że panie z kuchni zrobiły wyjątkowo pyszne, postanowił im się odwdzięczyć. Napisał list. Zaczął od tego, że zapewne nie zdają sobie sprawy, ile dla niego znaczy taki drobny gest, jak przygotowanie dla niego pierogów. Na koniec listu spytał, czy może liczyć na dokładkę. Kucharki przyznały, że nigdy w życiu nie dostały jeszcze listu od pacjenta. Były wzruszone. I taki właśnie jest Mateusz. Nigdy nie przestaje zadziwiać. Pomóżcie mu w walce z chorobą. Niczym nie ryzykujecie. Możecie tylko zyskać dozgonną wdzięczność za uratowanie życia - apeluje matka.

Nie zostali sami
Na pomoc rodzinie w tej trudnej sytuacji ruszyli znajomi. Wsparcie zadeklarowali nauczyciele i współpracownicy szkoły
w Czułczycach, w której pracuje Beata, jak też kierownictwo sklepu Kaufland, gdzie pracuje ojciec chłopca. Wspólnie z DKMS Bazą Dawców Komórek Macierzystych szukają dawcy. 22 kwietnia w Sawinie odbędzie się marsz dla Mateusza. Wystartuje o godz. 10 spod Zespołu Szkół w Sawinie. Organizatorzy apelują o ubranie się na biało-czerwono. Natomiast 23 kwietnia w sklepie Kaufland i 24 kwietnia w ZS w Sawinie, SP w Czułczycach oraz w II LO w Chełmie w godzinach od 10 do 16 odbędzie się Dzień Dawcy, podczas którego będzie można dowiedzieć się więcej na temat akcji oraz pomocy Mateuszowi i innym chorym, potrzebującym szpiku. Będzie także możliwość rejestracji w bazie potencjalnych dawców.

Jak zostać dawcą?
Aby zarejestrować się w bazie dawców szpiku, należy oddać do badania próbkę krwi lub śliny. Procedurę można szybko rozpocząć m.in. przez internet. Wystarczy zarejestrować się w „Fundacji DKMS Baza Dawców Komórek Macierzystych Polska”, wchodząc na link do rejestracji. Osoba, która się zarejestruje, otrzymuje pocztą komplet dokumentów oraz pałeczki do pobrania wymazu z jamy ustnej. Pałeczki wraz z deklaracją należy odesłać pocztą na adres DKMS Polska (koszt odesłania pakietu pokrywa DKMS). Potencjalny dawca, który zarejestruje się, nie musi wychodzić z domu, iść do lekarza czy też pobierać krwi. Wymagane warunki: wiek 18-55 lat
i bardzo dobry stan zdrowia. (mg)