środa, 20 kwietnia 2016 11:21

Dyrektor, kierownik biedy nie mają

Napisane przez  pc
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Ci, którzy zaczynają ścieżkę kariery za biurkiem w ratuszu od niższego szczebla, na kokosy nie mają co liczyć. Ale przeskok na kolejne stanowisko w magistracie to już grubszy portfel co miesiąc, a z czasem wcale niemałe pieniądze.

Władze miasta w odpowiedzi na wniosek „Naszego Chełma” ujawniły, ile zarabiają pracownicy ratusza.
W urzędzie miejskim pracuje około 300 osób, z czego 287 zatrudnionych na pełnym etacie (dane za 2015 rok), w tym zdecydowana większość na stanowisku urzędniczym, 28 - na kierowniczym, a 55 - pomocniczym i w obsłudze. Ci ostatni, najniżsi w hierarchii, zarabiają średnio 2125,31 zł brutto. Ale nie ma co narzekać, bo to i tak więcej, niż najniższa krajowa. A na stanowisko tzw. pomocy administracyjnej nie trzeba organizować konkursów i spisywać długiej listy wymagań odnośnie doświadczenia i wykształcenia. Z kolei średnia pensja urzędnika to 2957,25 zł. Na biedę z pewnością nie mogą narzekać kierownicy - ich wynagrodzenie brutto to 5042,27 zł. Wysokość pensji zależy od wysługi lat i premii.
Wiadomo, że najlepiej ma prezydent. Przez cały ub.r. kwota wynagrodzenia brutto Agaty Fisz, wraz z dodatkami i nagrodami, wyniosła 146 298 zł. Obaj zastępcy dostali po 109 292 zł. Po władzach miasta najlepiej opłacani są skarbnik urzędu (92 199,41 zł w 2015 r.) i sekretarz (92 360 zł). Spośród dyrektorów poszczególnych wydziałów najlepiej wiedzie się Augustynowi Okońskiemu, szefowi wydziału oświaty - w ciągu 12 miesięcy otrzymał 74159,98 zł. Zaraz za nim znalazła się Joanna Babijczuk, dyrektor wydziału finansowego (71 749,71 zł), a dalej Ryszard Poniatowski, dyrektor wydziału geodezji, kartografii i mienia komunalnego (67 892 zł). Najgorzej ma dyrektor wydziału zarządzania kryzysowego Marcin Dudek - jedyne 44 771,61 zł za cały 2015 r. Kierownik USC Mirosław Grzywna zarobił więcej, bo 51 902,35 zł.
Oprócz zwykłej wypłaty zatrudnieni w administracji samorządowej mogą liczyć na nagrody i tzw. „trzynastki”, „karpiowe” przed Bożym Narodzeniem, a w ciągu roku choćby na wejście na pływalnię przy I LO (co środę urząd zapewnia 20 osobom relaks w wodzie).