środa, 20 kwietnia 2016 11:04

Kradł, aż wpadł

Napisane przez  admin
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Najpierw zaczął odczuwać chroniczne pragnienie, więc sukcesywnie odwiedzał chełmskie supermarkety i wynosił z nich butelki z alkoholem. Potem połakomił się na kobiecą torebkę. 30-latek usłyszał już zarzuty.

Przez około miesiąc (od lutego do marca) grasował po supermarketach i kradł alkohol. Łącznie kilkanaście butelek trunków na kwotę ponad sześć tysięcy złotych. Pod koniec marca napadł na przechadzającą się ulicą kobietę. Wyrwał jej torebkę i uciekł. Policja wreszcie namierzyła złodziejaszka. 30-letniego chełmianina kryminalni zatrzymali w ubiegły wtorek (12 kwietnia). Rzezimieszek usłyszał już zarzuty w tych sprawach.
- Zgodnie z przepisami kodeksu karnego kradzież zagrożona jest karą pozbawienia wolności do lat 5 - przypomina asp. Ewa Czyż, rzecznik prasowy komendy policji w Chełmie.
Okazało się, że mężczyzna jest doskonale znany chełmskiej policji. Był już notowany za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu, wolności oraz mieniu.