poniedziałek, 18 kwietnia 2016 08:06

Kresy oczyma Książka Wyróżniony

Napisane przez  bm
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W piątek (15 kwietnia) w Dworze nad Bugiem w Majdanie Stuleńskim odbyło się pierwsze spotkanie z Michałem Książkiem, autorem książki „Droga 816”. Miejsce nie było oczywiście przypadkowe, bo tuż obok tej miejscowości przebiega tytułowa droga, zaś jej fragment położony kilka kilometrów dalej, w Starym Stulnie zdobi okładkę tego zbioru reportaży.

Wieczór autorski książki Michała Książka „Droga 816” nie odbyłby się, gdyby nie osoba gospodarza wydarzenia - Zbigniewa Walaszka, który jest właścicielem Dworu nad Bugiem w Majdanie Stuleńskim (gm. Wola Uhruska). To właśnie on zorganizował spotkanie Książka z czytelnikami. Wydarzenie to było o tyle ważne, że była to pierwsza wizyta autora promująca „Drogę 816” w jednym z miejsc, gdzie tak naprawdę ta niezwykła książka powstała. Tytułowa droga to nasza „nadbużanka”. Jak przyznał autor, szosa ta zafascynowała go kilkanaście lat temu, kiedy jako młody student przyjeżdżał na praktyki do Maziarni i Strzeleckiego Parku Krajobrazowego. Wtedy stanowiła granicę, której studenci nie mogli przekraczać i chyba ta tajemnica i chęć poznania, co jest dalej doprowadziła do tego, że Książek wrócił tu po kilkunastu latach. Owocem kilkunastu pieszych wypraw wzdłuż Bugu jest właśnie zbiór reportaży „Droga 816”. Nie jest to jednak reportaż, jaki znamy. To bardzo luźny zbiór przemyśleń i obserwacji autora przelany potem na papier. - Podczas wędrówki usiłowałem patrzeć na ludzi jako część natury. Nie stawiałem ich na pierwszym miejscu - mówił Książek.
„Droga 816” w tym roku jest nominowana do trzech prestiżowych nagród. Krytycy nie szczędzą słów zachwytu, bo trzeba przyznać, że Kresy oczyma Książka jawią się jako kraina niemal magiczna i fascynująca - ze wspaniałymi ludźmi, piękną przyrodą, rzadkimi ptakami. „Droga 816” jest też bodaj jedną z najlepszych (jeżeli nie najlepszą) reklamą turystyczną naszego regionu. Ale ma też jeszcze jedną, może i najważniejszą wartość dla nas samych - mieszkańców tych ziem. Otóż Książek, jako obcy na tych terenach dostrzegł to, co jest tu najcenniejsze, a na co na co dzień nie zwracamy uwagi, albo w ogóle nie dostrzegamy - na nieskażoną, nadbużańską przyrodę. Może właśnie dzięki tej lekturze będziemy bardziej dbać, ale też i wykorzystywać nasz największy skarb - unikatowość miejsca, w którym żyjemy.

 

Więcej z tej kategorii: « Ulewa rozmyła drogę