poniedziałek, 01 lutego 2016 11:53

Alfa Romeo Giulietta 2.0 JTDM 175 KM

Giulietta jest z nami od sześciu lat i wciąż budzi emocje swoim niepowtarzalnym wyglądem. To jeden z najpiękniejszych kompaktów w historii motoryzacji. Do tego fantastycznie jeździ, ale też i swoje kosztuje. Emocje, jakich dostarcza swojemu właścicielowi są jednak bezcenne.

Nadwozie i wnętrze

WP 20160118 15 26 56 Pro copyDesign od zawsze był najmocniejszą stroną Alfy Romeo. Nie inaczej jest również w przypadku auta o kusząco brzmiącej nazwie Giulietta, która w 2010 roku zastąpiła popularną 147-kę, a dziś coraz częściej słyszy się o tym, że Włosi planują wycofać ten model z produkcji. Mimo że od premiery tego samochodu minęło już 6 lat to wciąż na jego widok ludzie odwracają się z podziwem. To przede wszystkim zasługa zwartej, niezwykle dynamicznej sylwetki w stylu coupe, ale nie tylko. Ta Alfa równie dobrze, a być może nawet lepiej prezentuje się w środku. Deska rozdzielcza to połączenie klasycznego minimalizmu z dyskretną elegancją. Trójramienna kierownica świetnie leży w dłoniach i fajnie wygląda, podobnie jak zegary umieszczone
w głębokich tubach. Obszyte miękką skórą fotele są bardzo wygodne i całkiem nieźle trzymają w zakrętach.

 

 

Silnik i skrzynia biegów

Pod maską testowej Giulietty znalazł się turbodoładowany diesel o pojemności dwóch litrów i mocy 175 KM połączony z 6-stopniową skrzynią biegów. Dzięki momentowi obrotowemu, który nominalnie wynosi 320 Nm (a maksymalnie 350 Nm) auto do pierwszej setki startuje w 8 sekund, a jego prędkość maksymalna to 218 km/h. Warto tu wspomnieć o chyba najważniejszym w tym aucie urządzeniu. Jest to system oznaczony jako D.N.A, który pozwala zmieniać charakterystykę Giulietty jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Możliwe jest to dzięki umieszczonej obok lewarka zmiany biegów niepozornej dźwigience, którą w zależności od warunków drogowych, czy własnego widzimisię ustawić możemy w trzech położeniach: Dynamic, Normal i All Weather. Do czego które służy, wyjaśniać chyba nie trzeba. Najciekawszą z nich jest bez wątpienia opcja Dynamic. Po jej włączeniu Giulietta zdecydowanie szybciej reaguje na gaz, zwiększa się jej moment obrotowy, sprężyste już zawieszenie usztywnia się jeszcze bardziej, a to wszystko prowokuje kierowcę do wciskania prawego pedału aż do oporu. Okupione jest to niestety sporym zużyciem paliwa, które w trakcie naprawdę dynamicznej jazdy wynosiło nawet 16 litrów na 100 kilometrów. Nie znaczy to jednak, że Giulietta nie jest oszczędna. Przy włączonym trybie Normal na trasie można zejść nawet poniżej 5 l/100 km, ale wtedy trzeba ewidentnie nastawić się na modny dzisiaj EcoDriving.

Zawieszenie i komfort jazdy

Giulietta prowadzi się naprawdę dobrze. To zasługa sprężystego zawieszenia, które sprawdza się wyśmienicie zarówno na równych szosach, jak i na tych bardziej dziurawych. Bez dwóch zdań jest ono najmocniejszym punktem tego samochodu
i jednym z najlepszych, jakimi miałem okazję jeździć. Dzięki niemu żadne zakręty Alfie nie są straszne. Auto pokonuje je pewnie nawet przy dużych prędkościach, zaś wszelkie nierówności tłumi bezgłośnie i bardzo sprężyście, dlatego przyjemność kierowania tą Alfą jest naprawdę ogromna. Zarówno w ostrych zakrętach i na długich prostych, podczas nagłego przyspieszania i gwałtownego hamowania cały czas panujemy nad autem i za to Włochom należą się słowa uznania.

Wyposażenie i cena

Najtańsza Giulietta z silnikiem benzynowym kosztuje 73700 zł. W teście jeździliśmy topową, więc dużo droższą odmianą tego modelu, który oprócz mocnego diesla i automatycznej skrzyni miał na pokładzie całe mnóstwo wyposażenia dodatkowego. Na początku należy wspomnieć o pakiecie Quadrifoglio Verde, który obejmował nie tylko stylistyczne dodatki ze znakiem zielonej koniczynki, ale też np. sportową, spłaszczoną kierownicę. Do tego oczywiście automatyczna klimatyzacja, system D.N.A., nawigacja, podgrzewane fotele, czy tempomat.