poniedziałek, 18 stycznia 2016 09:33

Polowania zbiorowe

Napisane przez  r
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

(9 stycznia) KŁ nr 53 „Bażant” w Świdniku zorganizowało polowanie zbiorowe w obwodzie łowieckim nr 169 - Las Ludwinów.

Na zbiórce przy leśnej kapliczce stawiło się dwudziestu sześciu nemrodów, w tym diana, zaproszeni goście, dwie podwody. Zaplanowano polowanie na zwierzynę płową, dziki i drapieżniki. Mroźna aura, cienka ponowa sprzyjała. Przybyłych na zbiórce oraz knieję powitał prowadzący polowanie Rafał Gorgol. Uzgodniono przeprowadzenie jednego pędzenia metodą szwedzką, a jeżeli czas pozwoli, będą dodatkowe pędzenia. Po rozlosowaniu kart stanowiskowych ruszono podwodami do kniei. Każdy uczestnik zajmuje miejsce na stanowisku, w napięciu oczekując na ruszenia naganki. Tuż przed godz. 10 padają pierwsze strzały, raz z lewej raz z prawej strony, w sumie pada ich dwanaście. Widać pojedyncze dziki umykające w gęstwinę, liska sznurującego wzdłuż kanału oraz sarny bezszelestnie przemieszczające się w bezpieczne ostoje, wszystko poza strzałem. Jedynie łosie przemieszczają się z pełną gracją, głośno łamiąc gałęzie oraz krzaki, same jakby zdziwione zamieszaniem panującym w lesie. Po dwóch godzinach zgodnie z planem, odwrotną drogą podwody zbierają myśliwych i pozyskane sztuki. Strzelono dwa dziki i dwie sarny. Ponowna zbiórka, losowanie kolejnych kart i podwodami ruszamy na kolejny miot. Chwilę po ruszeniu naganki w leśnej ciszy słychać łamanie krzaków, padają strzały. Przez linię myśliwych przedziera się chmara łosi, w sumie dziesięć sztuk, okazałe badylarze, klempy i łoszaki. Wzdłuż linii myśliwych przemieszcza się wataha dzików, w okolicach kanału słychać strzały. Jest farbiący trop, konieczność dochodzenia postrzałka. Prowadzący ogłasza Króla polowania - został nim Stanisław Gargol. Przy dźwiękach sygnałów łowieckich, oddajemy hołd upolowanej zwierzynie. Płonie rozpalone ognisko i trwają rozmowy. A na koniec dobra wiadomość o odnalezieniu postrzałka i na pokocie jedna sztuka więcej. Darz Bór!

 


(10 stycznia) Na kolejnym polowaniu w KŁ nr 82 „Dubelt” w Chełmie zebrali się uczestnicy polowania, myśliwi i naganiacze oraz podwoda. Zgodnie z planem polowań polujemy na dziki, drapieżniki, bażanta oraz zwierzynę płową. Polujemy wzdłuż Udalu na terenie obwodu łowieckiego nr 168 i 188. W pierwszym i kolejnym miocie widać tylko umykające sarny. Wzdłuż rzeki Udal podrywają się co raz bażanty: kury i koguty, wszystko jednak poza strzałem. Pada jednak okazały lis, to Zenek w trakcie „rozcierania rąk od mrozu i silnego wiatru” celnym strzałem pokonał mykitę. W kolejnym miotach na Suchomyle dalej nie widać czarnego zwierza. Przed nami kolejny miot w tureckim lesie, chwilę po ruszeniu naganki słychać ujadanie psów, wataha dzików przedziera się przez trzcinowiska, część uchodzi do tyłu, część wzdłuż rowu melioracyjnego biegnie wprost na linię rozstawionych myśliwych, rozbiega się na lewą i prawą stronę. Padają strzały i na linię wyciągany jest warchlak. Drugiej trafionej sztuki pomimo dochodzenia nie udało się dojść. Prowadzący ogłasza przerwę na posiłek. Stażyści rozpalają ognisko. W miocie wzdłuż strugi, widać koguty
i jednego lisiurę, który próbuje przedrzeć się przez linię myśliwych. Tylko dzięki obfitemu opadowi śniegu oraz zaparowaniu optyki zawdzięcza uratowanie swojej skóry. Ostatni miot od Zanowinia nie przyniósł zmiany obfitości pokotu. Kończymy łowy przy pokocie, obsypywani przez obfite płatki śniegu. Jeszcze tylko dekoracje Króli polowania
i czas powrotu do domu. Darz Bór!

 

 

(10 stycznia) W Kole Łowieckim nr 86 „Szpak” w Woli Uhruskiej, na terenie obwodu łowieckiego nr 138, odbyło się polowanie zbiorowe z uczestnictwem naganki. W łowach uczestniczyło piętnastu myśliwych członków koła i goście. Prowadzącym polowanie był Andrzej Barczuk. Polowano w Lesie Radzanów. Pozyskano dwa jelenie byki, dzika i lisa. Królem polowania został Robert Barczuk, który pozyskał okazałego byka. Drugiego byka pozyskał Maciej Biedroń, dzika - Piotr Sierpiński a lisiurę - Andrzej Młynarski.