poniedziałek, 03 sierpnia 2015 10:40

Hyundai i20 1,4 CRDI 90 KM

Hyundai i20 to jedno z najciekawszych aut segmentu B. Jest ładne, dobrze wyposażone, pojemne i przyciągające uwagę - jednym słowem ma swój styl. Problem jest tylko jeden - Hyundai topowo skonfigurowany samochód wycenia na niemal 70 tys. zł.

Nadwozie i wnętrze
Naszym skromnym zdaniem Hyundai i20 jest jednym z najładniejszych aut segmentu B. Nie dotyczy to tylko nadwozia, ale też i kokpitu, który zdecydowanie wyróżnia się w nie tylko w swojej klasie. Ale po kolei. Z zewnątrz i20 prezentuje się świetnie. Ma wielkie, „przymrużone” reflektory i czarną atrapę w kształcie odwróconego trapezu, przez co przód samochodu nabiera agresywności. Bardzo ciekawym zabiegiem stylistycznym jest ukrycie słupków B i C pod czarnym, matowym lakierem, przez co patrząc z daleka na to auto wygląda ono jakby było ich zupełnie pozbawione. Całości dopełniają zdecydowanie poprowadzone przetłoczenia na drzwiach i masce, ładne koła i spojler na dachu. Kapitalną formę ma również wnętrze małego Hyundaia. Jest spójne, przemyślane, wszystko do siebie pasuje, a jednocześnie jest ergonomiczne. Deska rozdzielcza składa się z dwóch części. W górnej znajdziemy kratki nawiewu i panel systemu audio, zaś na dole sterowanie klimatyzacją oraz porty USB, AUX i podwójne zapalniczki, więc nie będzie problemu z ładowaniem telefonów. Na słowa uznania zasługuje też klasyczna, trójramienna kierownica z grubym, obszytym skórą wieńcem. Za nią patrzymy na dwie, klasyczne tarcze prędkościomierza i obrotomierza podświetlone, jak to w Hyundaiu bywa, na niebiesko. Bezsprzeczną zaletą i20 jest też duża przestrzeń wygospodarowana nie tylko dla pasażerów przednich foteli, ale i dla tych podróżujących na tylnej kanapie oraz duży (jak na segment B) bagażnik o pojemności 326 litrów.

 


Silnik i skrzynia biegów
W gamie i20 nie znajdziemy dużych jednostek. Testowy model był napędzany najmocniejszym dieslem o pojemności 1,4 l i mocy 90 KM. Z motorem bardzo udanie współpracowała 6-stopniowa, tradycyjna skrzynia biegów zestopniowana tak, by sprawnie ruszać spod świateł (w trasie, podczas wyprzedzania trzeba jednak uciekać się do redukcji). Mały Hyundai z tym silnikiem rozpędza się do „setki” w 12,1 sekundy i średnio zużywa ok. 5 - 5,5 l oleju napędowego na 100 kilometrów, czyli nieco więcej niż podaje producent.

Zawieszenie i komfort jazdy
W nowym Hyundaiu i20 nie znajdziemy już miękkiego zawieszenia, z którego słynął jego poprzednik. Teraz, gdy auto „dojrzało” o wiele lepiej się prowadzi, choć nieco utracił na tym właśnie komfort jazdy. Najbardziej irytującą rzeczą w i20 jest dziwny układ kierowniczy. Chodzi o to, że jadąc na wprost musimy stale korygować tor jazdy, bo zatrzymując kierownicę w jednym położeniu samochód skręca. W mieście usterka jest niewyczuwalna, ale już na autostradzie daje się we znaki. Poza tym nie ma się do czego przyczepić. Kabina Hyundaia jest dobrze wyciszona, fotele są wygodne, a do tego mamy podgrzewaną kierownicę i przednie fotele.

Wyposażenie i cena
Najtańszy Hyundai i20 kosztuje 45 300 zł. Wersja testowa, topowo wyposażona i z dieslem pod maską to wydatek rzędu 67 tys. zł. Trzeba przyznać, że to dość wygórowana cena jak za małe auto miejskie. Jest ono za to bardzo bogato wyposażone. Na jego pokładzie znajdziemy m.in. klimatyzację, podgrzewane fotele i kierownicę, system stabilizacji toru jazdy, system ostrzegający o zmianie pasa ruchu, asystenta ruszania pod górę, tempomat, czy czujniki parkowania.