środa, 20 maja 2015 10:00

Volkswagen Touareg 3.0 TDI 262 KM

Odświeżony Touareg to jedna z niewielu typowych bulwarówek, która poradzi sobie także poza utwardzonymi szlakami. To w dużej mierze zasługa niezliczonej wręcz ilości elektronicznych systemów, którymi naszpikowane jest to auto. Dlatego też nie powinna dziwić jego cena – 350 tys. zł.

Nadwozie i wnętrze
cars 005 copyStylistycznie Touareg ma wiele wspólnego z pozostałymi modelami koncernu z Wolfsburga, z jedną tylko różnicą - tu wszystko jest większe i masywniejsze. Z przodu uwagę przykuwają nowoczesne reflektory połączone z ciekawie zaprojektowanymi diodami LED, które służą jako światła do jazdy dziennej. Łączy je podwójna, chromowana atrapa chłodnicy. Po jej obu stronach, na samym dole, usytuowano reflektory przeciwmgielne oraz kamery inteligentnego tempomatu. Respekt budzi potężny tył auta. Widok wielkich, trójkątnych końcówek wydechu ziejących po bokach dyfuzora skutecznie studzi zapały jadących za nami kierowców. Powyżej masywnego zderzaka jest już jednak dużo spokojniej. Lampy o niemal identycznym kształcie jak w Golfie, tylko proporcjonalnie większe i przykryte dymionymi kloszami oraz wielka klapa bagażnika zakończona niewielkim spojlerem nie pozwalają nam zapomnieć, że mamy do czynienia z Volkswagenem. Kokpit, mimo iż króluje w nim ergonomia i funkcjonalność, wprost emanuje luksusem. Tutaj Touaregowi zdecydowanie bliżej do Phaetona niż Passata czy Golfa. Miła w dotyku, skórzana tapicerka, bardzo dobrze spasowane plastiki i wstawki z aluminium sprawiają, że w kabinie poczuć się można jak w luksusowym salonie. Do dyspozycji mamy ogromną przestrzeń, powiększoną jeszcze wizualnie przez panoramiczny dach. Przednie fotele są niezwykle wygodne i posiadają szeroki zakres regulacji z funkcją zapamiętywania trzech pozycji. Równie komfortowa jest też tylna kanapa. Można ją przesuwać (oczywiście elektrycznie) aż o 16 centymetrów, dzięki czemu zdecydowanie powiększa się przestrzeń bagażowa auta. Dodatkowo pasażerowie siedzący z tyłu mają do dyspozycji osobne nawiewy klimatyzacji, więc w razie potrzeby Touareg z SUV-a może w każdej chwili zmienić się w elegancką limuzynę. Znakomicie wygląda konsola środkowa. Jest mocno rozbudowana i posiada sporo pokręteł i przycisków rozmieszczonych na jej całej długości, ale ich obsługa nie nastręcza najmniejszych trudności. Jej centralnym punktem jest dotykowy ekran, który pełni rolę centrum dowodzenia. Z niego możemy sterować większością funkcji dostępnych w aucie. Mniejszy wyświetlacz znajduje się pomiędzy zegarami. Dzięki takiemu jego umiejscowieniu kierowca bez odrywania wzroku od kierunku jazdy może kontrolować wskazania pokładowego komputera. Między fotelami umieszczono dwa duże pokrętła odpowiedzialne za konfigurację zawieszenia. Lewym włączamy tryb do jazdy w terenie, prawym regulujemy prześwit samochodu. Pomiędzy nimi znajduje się mniejszy przełącznik, za pomocą którego dobieramy nastawy auta do stylu jazdy (Normal, Comfort oraz Sport). Na słowa uznania zasługuje rewelacyjnie leżąca w dłoniach kierownica. Jej obręcz obszyto przyjemną w dotyku, miękką skórą, a na dwóch ramionach umieszczono przyciski sterowania komputerem.


 

Silnik i skrzynia biegów
Pod maską Touarega pracuje wysokoprężne, doładowane V6 o pojemności 3 litrów i mocy 262 KM osiąganej przy 3800 obr./min. Dzięki potężnemu (580 Nm) momentowi ten wielki Volkswagen do setki rozpędza się w 7,3 sekundy. Silnik współpracuje z automatyczną 8-biegową skrzynią Tiptronic. W odnowionym Touaregu pojawiła się opcja tzw. żeglowania, czyli rozłączenia przekładni i silnika, gdy puszczamy gaz, co pozwala zmniejszyć spalanie. Co warte podkreślenia, nie jest ono duże i średnio wynosi ok. 8 litrów oleju napędowego na 100 kilometrów, gdy nie szalejemy zbytnio z gazem.

Zawieszenie i komfort jazdy
Testowy Touareg wyposażony był w hydropneumatyczne zawieszenie z trzema trybami pracy: Normal, Comfort oraz Sport. Na pochwałę zasługuje rewelacyjne wręcz wyciszenie przedziału pasażerskiego. Dopiero przy prędkościach autostradowych we wnętrzu słychać szmer opływającego nadwozie powietrza i delikatny szum opon. Przy trybach Normal i Comfort dla Touarega nie istnieją żadne dziury. Pokonywanie największych nawet nierówności jest dla pasażerów zupełnie nieodczuwalne. Zawieszenie nieco utwardza się dopiero po włączeniu opcji Sport, ale nawet wtedy komfort podróżowania nie ulega znaczącemu pogorszeniu. Touareg, jak na SUV-a, nadspodziewanie dobrze radzi sobie poza utwardzonymi szlakami, a nawet w średnio ciężkim terenie. To zasługa regulowanej wysokości zawieszenia (prześwit rośnie aż do 30 cm) oraz elektronicznej blokady dyferencjału. Dzięki temu bez najmniejszych problemów dojedziemy praktycznie wszędzie.

Wyposażenie i cena
Już sama lista wyposażenia standardowego jest niesamowicie bogata. W Touaregu w opcji dostajemy m.in. bi-ksenony z LED-ami do jazdy dziennej, elektrycznie sterowane przednie fotele z regulacją w 14 kierunkach, asystenta zjazdu i podjazdu, system wykrywający zmęczenie kierowcy, czy zapobiegania kolizji, aktywny tempomat, system park pilot, nawigację, klimatyzację i wiele innych. Wyposażenie dodatkowe uzupełniają: asystenci toru jazdy i pasa ruchu, pakiet kamer rozmieszczonych dookoła samochodu, dzięki którym mamy widok 360 stopni, czy system rozpoznawania znaków drogowych. Tak skonfigurowane auto kosztuje nieco ponad 350 tys. zł.