środa, 13 maja 2015 09:27

Alfa Romeo Giulietta 1,4 TB Multiair 170 KM

Włoski kompakt w sportowym wydaniu, choć na rynku pojawił się już 5 lat temu, na ulicy wciąż przyciąga pożądliwe spojrzenia. Alfa nie tylko cieszy oko, ale też świetnie jeździ, nie zużywa przy tym hektolitrów paliwa, ma normalny bagażnik
i mnóstwo wyposażenia.

Nadwozie i wnętrze
WP 20150427 004 copyZwarta, niezwykle dynamiczna sylwetka w stylu coupe to nie jedyny atut Giulietty. Ta Alfa równie dobrze, a być może nawet lepiej prezentuje się w środku. Deska rozdzielcza to połączenie klasycznego minimalizmu z futurystyczną wizją. Jej głównym elementem jest aluminiowa listwa, w którą wkomponowano znakomicie wyglądający (i nieźle brzmiący) system audio. Poniżej radia umieszczono pięć niezwykle oryginalnych przełączników, przypominających te znajdujące się w kokpitach myśliwców, czy śmigłowców bojowych, gdzie zwykle służą do odbezpieczania systemów uzbrojenia. Tuż pod nimi znajdują się zaś pokrętła dwustrefowej klimatyzacji, która jest niezwykle prosta w obsłudze, ale nieco za mało wydajna. Klasyką gatunku są także tradycyjnie umieszczone w głębokich tubach zegary i bardzo ładna skórzana, wielofunkcyjna kierownica. Trochę rozczarowują natomiast pół-skórzane fotele. W testowanym modelu były podgrzewane i sterowane elektrycznie, ale nie najlepiej wyprofilowane, bo po spędzeniu kilku godzin za kółkiem dał o sobie znać ból pleców. Poza tym jednak trudno w tym aucie do czegokolwiek się przyczepić. Miejsca z przodu jest aż nadto, a i dwójka dorosłych pasażerów podróżujących na tylnej kanapie nie powinna narzekać. Bagażnik o pojemności 350 litrów może do gigantów nie należy, ale jak na prawie sportowe auto nie jest źle.


 

Silnik i skrzynia biegów
Pod maską testowej Alfy znalazła się turbodoładowana jednostka benzynowa o pojemności 1,4 litra dysponująca mocą 170 KM osiąganą przy 5500 obr./min. Maksymalny moment obrotowy, po aktywowaniu trybu Dynamic to 250 Nm przy 2500 obr./min. Dzięki temu sprint do setki zajmuje włoskiemu kompaktowi niecałe 8 sekund.Warto tu wspomnieć o chyba najważniejszym w tym aucie urządzeniu. Jest to system oznaczony jako D.N.A, który pozwala zmieniać charakterystykę Giulietty jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Możliwe jest to dzięki umieszczonej obok lewarka zmiany biegów niepozornej dźwigience, którą w zależności od warunków drogowych, czy własnego widzimisię ustawić możemy w trzech położeniach: Dynamic, Naturall i All Weather. Do czego które służy, wyjaśniać chyba nie trzeba. Najciekawszą z nich jest bez wątpienia opcja Dynamic. Po jej włączeniu Giulietta zdecydowanie szybciej reaguje na gaz, zwiększa się jej moment obrotowy, sprężyste już zawieszenie usztywnia się jeszcze bardziej, a to wszystko prowokuje kierowcę do wciskania prawego pedału aż do oporu. Okupione jest to niestety sporym zużyciem paliwa, które w trakcie naprawdę dynamicznej jazdy wynosiło nawet 11 litrów na 100 kilometrów. Nie znaczy to jednak, że Giulietta nie jest oszczędna. Przy włączonym trybie Natural na trasie można zejść nawet w okolice 5 - 6 l/100 km.

Zawieszenie i komfort jazdy
Giulietta prowadzi się naprawdę dobrze. To zasługa twardo zestrojonego, sprężystego zawieszenia. Dzięki niemu żadne zakręty Alfie nie są straszne. Auto pokonuje je pewnie nawet przy dużych prędkościach. Niestety, nie ma nic za darmo. Precyzja i pewność prowadzenia okupione zostały utratą komfortu, co zwłaszcza na bardziej dziurawych drogach odczujemy,

i to bardzo. Najgorzej Giulietta radzi sobie z pokonywaniem poprzecznych nierówności, jakich pełno na naszych drogach. Poza tym przyjemność kierowania tą Alfą jest naprawdę ogromna. Zarówno w ostrych zakrętach i na długich prostych, podczas nagłego przyspieszania i gwałtownego hamowania cały czas panujemy nad autem i za to dla Włochów należą się słowa uznania.

Wyposażenie i cena
Cena testowanej wersji wynosiła około 120 tysięcy złotych. Wynikało to z faktu zainstalowania drogich opcji takich jak nawigacja, czy elektrycznie regulowane i podgrzewane fotele. Poza tym do dyspozycji mieliśmy dwustrefową, automatyczną klimatyzację, elektryczne szyby i lusterka, skórzaną tapicerkę, system start-stop czy 16-calowe alufelgi. Podstawowa wersja tego auta kosztuje 73 300 zł.


 

 
Więcej w bieżącym wydaniu NT i na www.nowytydzien.pl