środa, 18 marca 2015 10:26

Volkswagen Scirocco 2.0 TFSI 220 KM

Świetny wygląd, niezłe wnętrze i kapitalne osiągi okupione małą ilością zużytego paliwa - nowy Volkswagen Scirocco to jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy hot-hatch na naszym rynku. Szkoda tylko, że swoje też kosztuje.

Nadwozie i wnętrze
Obraz 029 copyNa tle pozostałych, bardzo do siebie podobnych samochodów z Wolfsburga Scirocco wyróżnia się zdecydowanie. Ten najbardziej oryginalny, zbudowany na bazie trzydrzwiowego coupe Volkswagen jest zdecydowanie najciekawszym autem w całej gamie niemieckiego koncernu. Z zewnątrz Scirocco prezentuje się znakomicie. To zasługa nie tylko smukłej, niskiej sylwetki osadzonej na wielkich felgach, ale całego szeregu dodatków, przetłoczeń i innych zabiegów stylistycznych, dzięki którym to auto wygląda naprawdę dobrze i jest nie do pomylenia z jakimkolwiek innym. Tego zdecydowanego i nietuzinkowego charakteru nieco brakuje w kabinie, której stylistycznie bliżej do Golfa czy Passata, niż do sportowego auta. Słowa uznania należą się oczywiście za świetną kierownicę i sportowe fotele oraz za ich kapitalne obszycie. Wnętrzu w żadnym razie nie można też odmówić funkcjonalności i rewelacyjnej jakości wykonania, ale z tego przecież znane są wszystkie auta VW. Deska rozdzielcza jest prosta i niezwykle funkcjonalna. Jej niepodważalnym atutem jest duży, dotykowy wyświetlacz, na którym wyświetlane są wszelkie funkcje dostępne w aucie oraz trzy dodatkowe zegary na jej szczycie, gdzie odczytamy temperaturę oleju, ciśnienie doładowania. Poniżej znajduje się panel do obsługi automatycznej klimatyzacji oraz przyciski do włączania podgrzewania foteli. Niewątpliwie największym (obok foteli) atutem wnętrza Scirocco jest fantastycznie wyprofilowana, trójramienna kierownica, która rewelacyjnie leży w dłoniach i chyba jeszcze lepiej wygląda. Szkoda tylko, że widziane przez jej obręcz zegary nie mają za grosz sportowego charakteru, no chyba, że za taki uzna się wyskalowanie prędkościomierza do imponujących 280 km/h. Na szczęście konstruktorzy z Volkswagena stanęli na wysokości zadania, jeżeli chodzi o siedzenia. Głębokie, niskie fotele świetnie trzymają na boki, a przy tym są bardzo wygodne. Zastrzeżenia można mieć jedynie do braku możliwości regulacji oparcia krzyżowej części kręgosłupa, ale i to rekompensuje bardzo dobre wyprofilowanie siedzisk.


 

Silnik i skrzynia biegów
Pod maską testowego Scirocco zamontowano dwulitrowy, doładowany silnik benzynowy TFSI, z którego wykrzesano 220 KM dostępnych od 4500 obr./min. Maksymalny moment obrotowy jednostka ta udostępnia w zakresie od 1500-4500 obr./min., a więc bardzo szeroko, co przekłada się na dużą elastyczność. Przeniesienie napędu realizowane jest za pomocą skrzyni DSG, dzięki której auto rozpędza się do pierwszej setki już w 6,5 sekundy i może jechać aż 244 km/h. Przy tak fantastycznych osiągach aż nie chce się wierzyć, że średnie spalanie tego auta wynosi ok. 8 litrów benzyny na 100 km, co jest wynikiem wręcz fenomenalnym.

Zawieszenie i komfort jazdy
Twarde, ale niezwykle wydajne i ciche - „zawias” Scirocco nie jest dla ludzi, którzy ponad wszystko cenią komfort podróżowania. I dobrze, bo dla tych ostatnich są Golfy i Passaty. To auto ma przed sobą inny cel - dawać maksimum frajdy z jazdy, co udaje mu się świetnie. Dzięki sztywnym nastawom zawieszenia Scirocco pewnie i szybko pokonuje zakręty. Świetnie też radzi sobie z nierównościami, które oczywiście wyraźnie czuć na kierownicy, ale których w ogóle nie słychać. Testowy egzemplarz dodatkowy był wyposażony w adaptacyjne zawieszenie z trzema ustawieniami: Comfort, Normal oraz Sport. Poszczególne opcje włącza się jednym przyciskiem umieszczonym obok dźwigni zmiany biegów. Zaznaczyć tu należy, że w czasie jazdy pomiędzy trybem Normal a Comfort jakiejś wielkiej różnicy nie widać. Co innego, gdy zapali się dioda z napisem Sport. Wtedy, szczególnie na nierównej nawierzchni, za nic w świecie nie można wkładać języka między zęby, inaczej bardzo łatwo go sobie przygryźć. Ale nawet w takiej sytuacji do kabiny nie dochodzą najmniejsze nawet dźwięki, za co konstruktorom z Wolfsburga należą się słowa uznania.

Wyposażenie i cena
91 290 zł kosztuje najtańszy model Scirocco. Wersja testowa to już dużo większy wydatek, bo zapłacić za nią trzeba ok. 150 tys. zł. Tyle wydamy na mocny silnik i skrzynię DSG, panoramiczny dach, fajne koła, pakiet stylistyczny R-line, nawigację, czy sportową kierownicę.