środa, 30 lipca 2014 09:16

Seat Leon FR 2,0 TDI 184 KM

Seat Leon FR to bez wątpienia jeden z najładniejszych samochodów w segmencie kompaktów. Auto wygląda i jeździ świetnie, a do tego jest w miarę praktyczne. Czegóż więc chcieć więcej? Chyba tylko niższej ceny, bo na Leona w tej specyfikacji pozwoli sobie niewielu.

Nadwozie i wnętrze
IMG 20140721 133121 kopiaZdecydowane, ostre kształty, zwarta sylwetka i agresywny pas przedni Leona prezentują się kapitalnie. Podobnie jak podwójna końcówka wydechu, napompowany zderzak, spojler i tylne lampy podkreślone dodatkowo ostrym przetłoczeniem. Dlatego trochę rozczarowuje wnętrze, w którym nie jest już tak sportowo. Pod względem spasowania i jakości zastosowanych materiałów jest nieźle. Kokpit Seata to wzór prostoty - czarna deska rozdzielcza jest podzielona na dwie części - w górnej mamy „volkswagenowski” wyświetlacz nawigacji, radia, telefonu i ustawień samochodu, niżej zaś tradycyjny panel do sterowania klimatyzacją. Trójramienna kierownica ma idealną wręcz grubość wieńca i charakterystyczną, wypukłą część środkową oraz ścięty dół. Wszystko to razem nie tylko fenomenalnie leży w dłoniach, ale też i świetnie wygląda. Zegary są do bólu proste i czytelne. Rozdziela je kolorowy wyświetlacz, na którym pojawiają się wszystkie informacje potrzebne (i nie tylko) kierowcy. Słowa uznania należą się Leonowi za kapitalne fotele - głębokie, okalające ciało siedziska świetnie trzymają w zakrętach, a obszycie z czerwonej nici świetnie wygląda.

 

 

Silnik i skrzynia biegów
IMG 20140721 133039 kopiaGdyby między przednimi kołami Seata zamontowany był silnik benzynowy, śmiało moglibyśmy określić Leona mianem hot-hatcha. Tu jednak pracował diesel, który na pierwszy rzut oka nijak nie przystawał do sportowego charakteru auta. Pogląd ten (zresztą bardzo mylny) musieliśmy zweryfikować, bo w trakcie jazdy okazało się, że stary poczciwy TDI podkręcony do 184 KM naprawdę daje radę. Rozpędza Leona do pierwszej setki w 7,5 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 226 km/h. Dzięki 380 Nm momentu dostępnego w szerokim zakresie obrotów (1750-3000 obr./min.) Seat sprawnie przyspiesza, w czym wydatnie pomaga 6-stopniowa skrzynia DSG. Jeżeli chodzi o spalanie, to producent deklaruje, że Leon średnio nie powinien spalić więcej niż 4,5 l ropy, co jest oczywiście wersją nad wyraz optymistyczną. W rzeczywistości auto zużywa ok. 6 litrów ON na 100 km.

Zawieszenie i komfort jazdy
Sztywno, twardo, precyzyjnie - tak w skrócie można opisać pracę zawieszenia zamontowanego w Seacie Leon. W tym aucie czuć, że z tyłu mamy wielowahaczowy układ, który daje pewność prowadzenia w zakrętach, ale odbija się to, niestety, na komforcie. Jazda po dziurawych asfaltach czy zaliczanie studzienek kanalizacyjnych do najprzyjemniejszych nie należą, choć trzeba przyznać, że zawieszenie pracuje bardzo cicho i dobija tylko na naprawdę potężnych ubytkach w jezdni.

Wyposażenie i cena
Testowy egzemplarz Leona kosztuje 134 202 zł. Cena kosmiczna. Ale ten, kto może sobie pozwolić na wydanie takiej kwoty na kompakt, na pewno swojej decyzji nie będzie żałował. Oprócz świetnych osiągów dostanie cały pakiet wyposażenia dodatkowego, z którego najważniejsze elementy to m.in. pakiet FR obejmujący adaptacyjne zawieszenie z czterema trybami jazdy, sportowe fotele, asystenta świateł długich i asystenta pasa ruchu, aktywny tempomat czy system rozpoznawania mowy. O nawigacji satelitarnej, skórzanej kierownicy czy elektrycznym sterowaniu szyb i lusterek nie wspominając...