środa, 14 maja 2014 11:39

Infiniti Q50 2,2 D 170 KM

Infiniti Q50 w swojej klasie nie wyróżnia się ani osiągami, ani gabarytami, ani ceną. Ma jednak indywidualny, niepowtarzalny styl i mnóstwo elektroniki, którą do tej pory znaliśmy z komputerów i smartfonów. O jego innowacyjności niech świadczy choćby fakt, że by w pełni korzystać z jego możliwości, należy się wcześniej... zalogować na portalu internetowym marki.

Nadwozie i wnętrze
IMG 20140414 081356 kopiaDesign to bardzo mocna strona Infiniti Q50. Takich kształtów na próżno szukać u konkurencji, co czyni auto unikatowym na drodze i podkreśla indywidualny charakter swojego właściciela. W bryle nadwozia zdecydowanie dominują okrągłe, opływowe kształty. Długa, nieco garbata maska, wielkie nadkola i kapitalna linia dachu niemal niezauważenie przechodząca w kufer bardzo przypominają rasowe coupe. Agresywnie wysunięty zderzak, fantastyczne reflektory i czarny wlot powietrza pomiędzy nimi okolony chromowaną ramką nie pozostawiają wątpliwości, że pod maską drzemie duża moc. Środek jest już nieco mniej alternatywny, choć na wskroś przesycony luksusowym sznytem. Mięciutkie skóry na siedzeniach, boczkach drzwi i tunelu środkowym, świetne materiały wykończeniowe oraz chromowane dodatki sprawiają niezwykle przyjemne wrażenie. Fotele są nieprzyzwoicie wręcz wygodne, kierownica idealnie dopasowuje się do dłoni, a zredukowane do niezbędnego minimum przyciski dbają, by obsługa auta była prosta i intuicyjna. Z tym ostatnim nie do końca Infiniti jednak się udało, bo by choć orientacyjnie poznać możliwości, jakie daje kierowcy system o nazwie Infiniti InTouch należy w tym samochodzie spędzić dużo czasu. Warto to zrobić, bo to właśnie ten system świadczy o innowacyjności Q50. Przenosi on samochód w cyfrowy świat zarezerwowany do tej pory dla tabletów czy smartfonów, a wykorzystuje do tego system dwóch ekranów dotykowych na konsoli centralnej, za których pomocą sterujemy nieskończoną wręcz liczbą ustawień i opcji. Poznanie ich wszystkich jest chyba niemożliwe, ale na dotarcie do większości pozwoli zalogowanie się na portalu IFINITI IN TOUCH. Kiedy to zrobimy i połączymy swojego smartfona z komputerem pokładowym uzyskujemy dostęp do cyfrowego świata z mnóstwem aplikacji, dostępem do poczty, portali społecznościowych i całego mnóstwa mniej lub bardziej potrzebnych opcji. Oprócz dostępu do Internetu system pozwala na bodaj nieograniczone konfigurowanie samego samochodu. Możemy dobierać pod siebie niemal wszystko – od charakterystyki zmiany biegów, poprzez reakcję silnika na gaz, ustawienia świateł, fotela czy nawet dźwięk kierunkowskazów. To jednak nie koniec możliwości Q50. W opcji bowiem są dostępne systemy dbające o bezpieczeństwo. Ten ostrzegający o pojeździe w martwym polu nie jest nowością, ale już radar wyłapujący, co dzieje się dwa samochody przed nami robi wrażenie. Podobnie jak system wspomagający utrzymywanie toru jazdy, choć działa on nie do końca przekonywująco.

 


Silnik i skrzynia biegów
IMG 20140414 081619 kopiaTestowe Infiniti Q50 napędzał diesel od Mercedesa o pojemności 2,2 litra i mocy 170 KM, który charakteryzuje się niezłymi osiągami, umiarkowanym apetytem na paliwo i katastrofalną kulturą pracy na zimnym silniku. W zestawieniu z 7-stopniowym automatem rozpędza Q50 do setki w 8,5 s. Wydaje się, że osiągi mogłyby być dużo lepsze, gdyby skrzynia żwawiej zmieniała przełożenia. Bardzo zadowalające jest natomiast zużycie paliwa, bo przy tak znacznej masie średnio można zejść w okolice 7 l/100 km.

Zawieszenie i komfort jazdy
Podczas jazdy Infiniti w ogóle nie czuć, że siedzimy za sterami ważącej prawie
2 tony limuzyny. Q50 bardzo dobrze radzi sobie z tłumieniem nierówności, nadwozie prawie zupełnie się nie wychyla w zakrętach, a kierownica stawia wyczuwalny, przyjemny opór i na bieżąco informuje o sytuacji przednich kół. W tym samochodzie po raz pierwszy na świecie zastosowano bezpośredni, adaptacyjny system kierowania pojazdem, który dostosuje mechanizm kierowniczy do potrzeb nawet najbardziej wymagającego kierowcy. To zasługa elementów elektronicznych i systemów cyfrowych najnowszej generacji, które można ustawić aż na 96 sposobów różniących się stopniem reakcji na ruch kierownicą.

 

 

Wyposażenie i cena
Infiniti w prezentowanej wersji kosztuje niemal 170 tys. zł. Za takie pieniądze dostajemy 170-konnego diesla pod maską i 7-biegowy automat, wszystkie wspomniane wyżej systemy, a do tego podgrzewane i elektrycznie regulowane fotele oraz kolumnę kierowniczą, klimatyzację, tempomat, łopatki przy kierownicy do manualnej zmiany przełożeń czy skórzaną tapicerkę.