czwartek, 23 stycznia 2014 08:41

Skoda Octavia Combi 4x4 1,8 TSI 180 KM

Nie ma bardziej uniwersalnego samochodu niż tradycyjne kombi wyposażone w napęd na wszystkie koła. Tak skonfigurować można m.in. Skodę Octavię. Jest tylko pewien problem - taka fanaberia kosztuje znacznie więcej niż wyjściowe 63 500 zł, a gdy dołożymy mocny silnik i skrzynię DSG oraz kilka innych „drobiazgów” cena najpopularniejszego auta w Polsce bez trudu przekroczy 125 tys. zł.

Nadwozie i wnętrze
DSC 1130Najnowsza generacja Octavii w porównaniu do poprzednika wiele się nie zmieniła, ale wprawne oko bez trudu wychwyci detale, które stanowić mają o nowej jakości najchętniej kupowanego przez Polaków samochodu. W Octavii nr 3 nie znajdziemy tylu obłych kształtów, które dominowały w drugiej generacji - projektanci postawili w tym przypadku na proste linie i zdecydowane załamania karoserii, przez co auto wygląda na dużo bardziej ekskluzywne i dostojne, niż jest w rzeczywistości. Znikły tak charakterystyczne dla Skody wielkie reflektory, a w ich miejscu pojawiły się ostro cięte, niemal prostokątne klosze, pod którymi w naszej testowej wersji kryły się bi-ksenony z funkcją doświetlania zakrętów oraz LEDy do jazdy dziennej. Nową Octavię poznać można również po logotypie - zielony niegdyś żuraw zmienił kolor i teraz jest srebrny, co według Skody ma podkreślić wyrafinowany charakter wszystkich aut, które opuszczają fabrykę w Mladej Boleslav. DSC 1134 kopiaRewolucji oparło się także konserwatywne (czyt. do bólu proste i poukładane) wnętrze Octavii, które wygląda niemal identycznie jak w Passacie. Nasza wersja testowa wszystkie siedzenia miała obite beżową alcantarą i naturalną skórą, co podniosło cenę samochodu o okrągłe 5 tys. zł (dzięki temu znacznie też rośnie prestiż właściciela tak wyposażonego auta). Identyczny kolor ma dolna część deski rozdzielczej i cały tunel środkowy, przez co optycznie spore wnętrze Octavii wydaje się jeszcze bardziej przestronne. Jest ono także bardzo przemyślane, o czym świadczy intuicyjne rozmieszczenie wszystkich przełączników, przycisków i pokręteł. Konsola środkowa została praktycznie zredukowana do wyświetlacza radia i nawigacji oraz do małego panelu sterowania klimatyzacji. Wszystkie najczęściej używane przyciski trafiły na trójramienną kierownicę, przez którą mamy widok na dwie proste tarcze obrotomierza i prędkościomierza rozdzielone sporym wyświetlaczem. Niezmiennym atutem Octavii pozostaje jej kufer, do którego zapakować można aż 610 litrów bagażu, a po złożeniu oparcia tylnej kanapy aż 1740 l.

 

 

 

Silnik i skrzynia biegów
DSC 1145 kopiaPod maskę testowej Octavii trafił najmocniejszy motor benzynowy dostępny w gamie (oprócz modeli RS) o pojemności 1,8 litra i mocy 180 koni mechanicznych. Dzięki doładowanej jednostce i automatycznej skrzyni DSG auto do 100 km/h przyspiesza w 7,5 sekundy, a jego prędkość maksymalna wynosi 229 km/h. Według zapewnień producenta to auto średnio nie powinno też palić więcej, niż 5,7 l benzyny, co jest oczywiście bardzo trudne do osiągnięcia, a przy zdecydowanym traktowaniu pedału gazu trzeba się liczyć, że komputer pokładowy pokaże średni wynik zbliżony do 10 l/100 km.

Zawieszenie i komfort jazdy
W podstawowych odmianach Octavii Skoda zrezygnowała z montowania tylnego niezależnego zawieszenia i postawiła na dużo tańszą belkę skrętną. Na szczęście zastosowanie takiego rozwiązania w aucie z napędem 4x4 mijałoby się z celem, więc tył w naszej wersji testowej opierał się na zawieszeniu wielowahaczowym. Dzięki temu auto jest bardzo stabilne w zakrętach i bardzo ciężko wyprowadzić je z równowagi. Ma jednak swą piętę Achillesa - jest nią nisko zamontowana miska olejowa, którą np. w zimie, albo poza asfaltem jest bardzo łatwo uszkodzić. Zresztą z identycznym problemem musieli borykać się już właściciele pierwszej generacji tego samochodu, ale jak widać Skoda jest nieugięta w tej kwestii i wciąż nie zdecydowała się na pozbycie się tej wady.

 

 

Wyposażenie i cena
DSC 1140 kopiaNową Skodę Octavię z nadwoziem typu kombi możemy mieć za 63 500 zł. Jeśli jednak od auta oczekujemy czegoś więcej niż tylko czterech kółek, foteli i kierownicy, a przy okazji w portfelu mamy zgromadzoną większa sumkę, możemy doposażyć auto podobnie do prezentowanej wersji. Kosztuje ona nieco ponad 125 tys. zł, ale na jej pokładzie znajdziemy wszystko i jeszcze dużo więcej, niż do szczęścia potrzebuje zwykły kierowca. Najważniejsze elementy wyposażenia naszej testówki to oczywiście silnik z automatyczną skrzynią biegów DSG i napęd na wszystkie koła, które windują cenę do 107 tys. zł. Droga jest też tapicerka z alcantary (5 tys. zł), lakier metalizowany (1 950 tys. zł), czy reflektory bi-ksenonowe z funkcją dynamicznego doświetlania zakrętów (3 500 zł).