środa, 23 listopada 2011 10:41

Spółka żegna się z Bajko

Napisane przez  (ps)
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej rozstaje się ze Zbigniewem Bajko, byłym prezydentem Chełma i radnym. Jego stanowisko - pełnomocnika zarządu do spraw funduszy unijnych - w lutym br. zlikwidowała rada nadzorcza. Bajko nie przyjął nowych, z niższą płacą, warunków zatrudnienia.

 

Z MPGK Zbigniew Bajko, w latach 1994-1998 prezydent Chełma, związał się za prezydentury Krzysztofa Grabczuka. Najpierw był przewodniczącym rady nadzorczej spółki, a w marcu 2005 r. został jej prezesem. Nie na długo, bo w styczniu 2006 r. Grabczuk powołał Bajko na wiceprezydenta Chełma. Do MPGK wrócił po przegranych przez Krzysztofa Grabczuka wyborach prezydenckich. Ówczesna prezes Elżbieta Hojarska zatrudniła go na stanowisku pełnomocnika zarządu spółki ds. pozyskiwania unijnych funduszy. Dostał wysokie wynagrodzenie - ponad 7 tys. zł brutto. Jego wysoka pensja wywołała wówczas kontrowersje, ale nowy prezes Zbigniew Matuszczak nie mógł nic zrobić, bo Bajko został miejskim radnym, a zgodnie z przepisami radnego, bez jego zgody, nie można ani zwolnić, ani też zmienić mu warunków zatrudnienia. W trakcie ubiegłej kadencji Bajko prowadził nawet rozmowy o koalicji z Agatą Fisz. Wydawało się, że może objąć stanowisko drugiego wiceprezydenta Chełma. Ostatecznie sprawa upadła, bo Bajko stracił w radzie miasta swoje zaplecze.
Zbigniew Bajko prawie trzy lata temu zajął się przygotowaniem projektu unijnego na modernizację oczyszczalni ścieków, budowę sieci wodociągowo-kanalizacyjnej na osiedlach Pszenna-Metalowa oraz Wolwinów i remont ujęcia wody „Trubaków”. Potężna, szacowana na ponad 100 mln zł inwestycja ma charakter strategiczny dla całego miasta, bo 31 grudnia 2014 r. spółce kończy się ważność decyzji pozwolenia wodno-prawnego na odprowadzanie ścieków do rzeki Uherki. Dziś już wiadomo, że projekt MPGK jest na liście wniosków zakwalifikowanych do dofinansowania. Spółka z Unii Europejskiej ma dostać ponad 46 mln zł.
W ostatnich dniach lutego br. rada nadzorcza MPGK nieoczekiwanie dokonała zmian w regulaminie organizacyjnym spółki i zlikwidowała stanowisko pełnomocnika zarządu ds. pozyskiwania funduszy unijnych, które zajmował Bajko. Ówczesna szefowa rady, Ewa Bielak tłumaczyła, że wynagrodzenie, jakie dostawał były prezydent Chełma, jest dużym obciążeniem dla budżetu firmy.
Zbigniew Bajko, gdy rada nadzorcza podejmowała decyzję, był na zagranicznym urlopie. Po powrocie do Chełma poszedł na zwolnienie lekarskie. Chorował do sierpnia. Gdy wrócił do pracy, prezes Andrzej Roguski zaproponował mu inne stanowisko w spółce, za mniejsze wynagrodzenie. - Pan Bajko nie przyjął nowych warunków zatrudnienia, co było jednoznaczne z wypowiedzeniem umowy o pracę - mówi prezes Roguski. - Okres wypowiedzenia kończy się 30 listopada br.
Czym teraz będzie zajmował się Zbigniew Bajko? Jego nazwisko przewijało się wśród potencjalnych kandydatów na stanowisko dyrektora Stacji Ratownictwa Medycznego w Chełmie, ale dwa tygodnie temu stołek ten zajął Tomasz Kazimierczak. Bajko przed rokiem nie kandydował w wyborach samorządowych, gdyż jak sam wspominał, chciał odpocząć od polityki. Ale ci, co dobrze znają byłego prezydenta Chełma, twierdzą, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.