czwartek, 04 lutego 2016 10:17

Czy rzeczywiście warto kontrolować pracę urzędników? Część druga

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W poprzedniej części poradnika: czym jest przewidziane przez ustawę rozpatrywanie spraw bez zbędnej zwłoki oraz co decyduje o fakcie, że zwłoka urzędnika może zostać uznana za uzasadnioną.

Jeśli mamy do czynienia z opieszałym urzędnikiem warto przede wszystkim pamiętać o uprawnianiach, jakie przysługują nam jako stronie w postępowaniu administracyjnym. Prawo do uzyskania wyczerpujących informacji zarówno o ogólnym przebiegu, jak i informacji szczegółowych dotyczących przykładowo czynności podjętych w celu jego finalizacji postępowania, przysługują stronie na każdym jego etapie – przypomina Bartosz Antos z portalu www.grunttozysk.pl.

Należy również pamiętać o możliwościach jakie daje inwestorom art. 37 kodeksu postępowania administracyjnego. Zgodnie z jego brzmieniem jeśli urzędnik nie załatwi sprawy w terminie lub prowadzi postępowanie w sposób przewlekły (najczęściej by opóźnić wydanie decyzji lub też po prostu pozoruje czynności administracyjnych) stronie przysługuje możliwość wniesienia zażalenia do organu wyższego stopnia. Ten organ z kolei powinien wyjaśnić przyczyny zwłoki, wraz z wskazaniem osób za nią bezpośrednio odpowiedzialnych oraz wyznaczyć dodatkowy termin na załatwienie sprawy. Co więcej inwestor, zgodnie z prawem o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, może złożyć skargę na bezczynność organu lub też na przewlekły charakter prowadzonego przez niego postępowania. Jeśli organ administracyjny nie podjął żadnych kroków by wyjaśnić naszą sprawę i nie przesłał nawet pisma informującego o przedłużeniu terminu postępowania, jest to sygnał do złożenia skargi o bezczynności organu. Z kolei o przewlekłym charakterze postępowania decyduje brak rzetelnego umotywowania przedłużenia prowadzonego postępowania ze strony organu. Jeśli sąd administracyjny przychyli się do skargi złożonej przez inwestora wyznaczy organowi dodatkowy termin na sfinalizowanie sprawy – zazwyczaj jest to okres 15 lub 30 dni.

 

Co prawda skierowanie sprawy na wokandę może wcale nie doprowadzić do przyśpieszenia postępowania, a wręcz spowodować efekt odwrotny. Sąd wymagać będzie bowiem przekazania akt sprawy, a nie ma co oczekiwać, że w trakcie oczekiwania na wyznaczenie terminu rozprawy lub procesu organ podejmie stosowne kroki, by sprawę zakończyć. W efekcie możemy oczekiwać kolejnych opóźnień. Co więcej organ administracyjny ma prawo złożyć skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego od wydanego przez wojewódzki sąd administracyjny orzeczenia, co także zazwyczaj prowadzi do opóźnienia sprawy.

Z drugiej jednak strony to właśnie skierowanie skargi do sądu administracyjnego może przyczynić się do uzyskania przez inwestora odszkodowania, jeśli w wyniku prowadzenia przewlekłego postepowania lub bezczynności organu poniósł on jakąś szkodę. Odszkodowania można również domagać się przed sądem cywilnym. Jest to dużo bardziej opłacalna (pod względem czasu) opcja, ponieważ takie postępowanie toczy się niezależnie od postępowania administracyjnego, a więc nie prowadzić do wydłużenia terminu potrzebnego na załatwienie sprawy.

Saveinvest Sp. z o.o.
www.grunttozysk.pl